Pokazywanie postów oznaczonych etykietą obiad. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą obiad. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 7 czerwca 2016

Kartacze, cepeliny - pyszne kluchy ziemniaczane z soczystym mięsnym farszem.


Kartacze chodziły za mną już jakiś czas, wybrałam sobie jeden z gorszych miesięcy na takie zachcianki z racji tego, że ciężko o dobre, mączyste  ziemniaki, no i dzień też nie bardzo, bo poniedziałek. Przeszłam dwa rynki i gdy udało mi się kupić  4 kilogramy tajfunów, aż podskoczyłam z radości. Znalazłam je na ostatnim stoisku na który zajrzałam (czemu mnie to nie dziwi).
Nie są łatwe do zrobienia, myślę że to jedne z trudniejszych klusek, ale ten smak wart jest ryzyka.





Farsz:

- 500 g tłustego karczku
- średniej wielkości cebula
- olej
- od 0,5 do  3/4 łyżeczki majeranku
- około 1 łyżeczka soli lub do smaku
- 3/4 łyżeczki pieprzu lub wg uznania ( mój był mało pieprzowy stąd ta ilość)
- woda



Cebulę kroimy na mniejsze kawałki, podduszamy ją na oleju, studzimy.
Mielimy: mięso i podsmażoną cebulę.
Doprawiamy, mieszamy, dodajemy wodę, tyle, by uzyskać puszystą, klejącą masę, jeśli masa będzie twarda taki wyjdzie farsz, mieszamy około 5 minut.

Uwagi: mięso do farszu lepiej wybrać tłuste, farsz  wówczas wyjdzie mięciutki, im chudsze mięso tym twardszy i bardziej zbity farsz. Jeśli kupicie chude mięso to  dodajcie kawałek słoniny, brzucha czy podgardla dla równowagi.
Niech was nie kusi dodawanie bułki i jajka to również zepsuje farsz.

Ciasto:

- 3 kg mączystych ziemniaków po obraniu  np: bryza, tajfun
- sól
- 2 - 3 łyżki mąki ziemniaczanej (opcjonalnie)
- tetrowa pielucha



1 kg ziemniaków gotujemy, przepuszczamy przez praskę do ziemniaków, bardzo dokładnie ubijamy lub przepuszczamy przez maszynkę (blender się nie nadaje). Ma powstać gładka masa.

2 kg ziemniaków ścieramy na tarce do ziemniaków lub za pomocą maszynki, jak nam wygodnie. Ja użyłam sokowirówki.
Za pomocą pieluchy tetrowej, nad miską,  odciskamy wodę z przetartych ziemniaków, mają zostać suche wiórki, wodę zostawiamy, w żadnym wypadku nie wolno nam jej wylać. Czekamy 10 minut, aż na dnie zbierze się skrobia. Wodę znad skrobi delikatnie odlewamy.

Suchą masę  przekładamy do miski, dodajemy gotowane ziemniaki, troszkę soli, skrobię z naszych odciśniętych ziemniaków i 3 łyżki mąki ziemniaczanej (jeśli uznamy że nasze ziemniaki miały mało skrobi). Mieszamy.

Uwagi : jeśli nie wiecie jakie macie ziemniaki, zróbcie próbę na jednej klusce bez farszu, ugotujcie ją, wiem co mówię, widok radośnie pływającego  mięska bez ciasta potrafi doprowadzić do łez.

Odrywamy kawałki ciasta, formujemy owalne placuszki nie za cienkie, układamy farsz, formujemy podłużny kształt obracając cepeliny w dwóch dłoniach (dłonie układamy w łódeczkę). Nie naciągamy klusek jak w pierogu bo się rozleci podczas gotowania, obracamy go w  dłoniach  lekko dociskając tak, by nadać owalny kształt, zupełnie tak jakbyście chcieli zrobić babkę z piasku w dłoniach, nie wolno ściskać za mocno bo się rozsypie.

Gotowe cepeliny odkładamy na ściereczkę.

Gotujemy w lekko osolonej wodzie z odrobina krochmalu około 15 minut licząc od momentu wypłynięcia ( moje były spore), woda nie może mocno bulgotać raczej powinna mrugać, bo się rozpadną. Najtrudniejszy moment to ten, gdy się je wrzuca, bo lubią się do siebie przykleić i końcówka, by ich nie przegotować bo się rozlecą ale ugotować się muszą. Nie wrzucajcie wszystkich na raz,tylko po kilka sztuk by miały swobodę w garnku.

Podajemy z podsmażoną cebulką lub skwarkami.

Smacznego.




























czwartek, 26 maja 2016

Knedle twarogowe z truskawkami-szybki obiad


Gdy nie mam pomysłu na obiad, jestem zaganiana a trwa sezon owocowy, często sięgam po ten przepis.  Jest mega szybki i bardzo smaczny, połączenie leniwych z owocami. Jest to świetna alternatywa dla pierogów z owocami, tylko szybsza.  Moje knedle są z truskawkami ale pasuje większość owoców sezonowych, jagody, śliwki, morele, maliny itp.
Mam nadzieję że posmakują wam tak jak nam. Ja dla mojej czteroosobowej rodziny robię z  dwóch i pół porcji.



Knedle twarogowe z truskawkami:

Składniki:

- 250 g twarogu
- 3/4 szklanki mąki pszennej
- jajko
- 2 łyżki miękkiego masła
- szczypta soli.
- owoce
- cukier ( lub cukier wymieszany z cynamonem lub wanilia  - to co lubimy )

 Ser ugniatamy widelcem, dodajemy jajko, masło, mąkę, sól, zagniatamy. Konsystencja ciasta ma być elastyczna, plastyczna, będzie się lekko kleić  do dłoni ale minimalnie, powinniście móc swobodnie zrobić placek, jeśli ciasto bardzo wam się klei do dłoni, dosypcie mąki  pamiętając, że ciasto nie może być twarde.

Wstawiamy garnek z wodą i z solą na nasze knedle.

 Kawałki ciasta odkrawamy prosto z miski za pomocą łyżki, formujemy w lekko omączonych dłoniach małe placuszki. Na środek sypiemy cukier, kładziemy truskawkę i zwijamy w kulkę  starając się otoczyć ciastem truskawkę.  Jeśliby się okazało, że zrobicie dziurę,  weźcie sobie z miski trochę ciasta i zaklejcie ją, ciasto bez problemu połączy się z kulką. Po uformowaniu kulki obtaczamy w mące.

Knedle gotujemy w lekko osolonym wrzątku około 8 minut .

 Możemy je polać  :
-  kwaśną śmietaną
-  bułką tartą, podsmażoną na maśle z odrobiną cukru
-  musem owocowym
-  masłem, cukrem i cynamonem
-  sosem waniliowym

 Kto co lubi :)

Smacznego.
















sobota, 21 maja 2016

Potrawka z kurczaka w maślano- śmietanowym sosie



Nigdy nie przepadałam za potrawką z kurczaka, zjeść zjadłam  ale raczej bez przyjemności, do czasu, gdy natrafiłam na ten przepis i zakochałam się w sosie. Ta potrawka ma smak. Łagodna a jednocześnie o wyrazistym  głębokim smaku i gładkiej konsystencji. Już wymyślam nowe wersje tego cuda, na pewno będzie stanowił świetną bazę pod inne sosy .



Składniki:
- 4 całe nogi lub ćwiartki z kurczaka
- 10 cm małego pora
- mała marchewka
- pół pietruszki

Sos :

- 2,5- 3 szklanki rosołu  
- 3 płaskie łyżki masła
- 2 płaskie łyżki mąki
- 2 żółtka
- 125 ml śmietanki 12% lub 40 ml 36%
- 1/4- 1/2  soku z cytryny 
- sól 
- odrobina pieprzu

Ćwiartki zalewamy wodą,  doprowadzamy do wrzenia, usuwamy szumowiny lub nie, jak kto woli, dodajemy drobno pokrojonego pora, marchew, pietruszkę i sól pamiętając, że wywar mocno nam zredukuje, gotujemy do miękkości mięsa. Rosołu ma zostać około 2,5-3 szkl.  Mięso oddzielamy od kości i kroimy w odpowiadające nam kawałki, odkładamy do miseczki i przykrywamy, by nie obeschło.

Sos :

W garnuszku rozpuszczamy masło, dodajemy mąkę, chwilę przesmażamy, dodajemy stopniowo rosół, mieszamy rózgą do uzyskania  gładkiego sosu, zestawiamy z ognia. Dodajemy śmietankę wymieszaną z żółtkami, mieszamy, ponownie podgrzewamy i mieszamy rózgą do zgęstnienia sosu, zestawiamy z ognia. Dosmaczamy pieprzem, cytryną oraz solą jeśli jest taka potrzeba.  Dodajemy kurczaka, mieszamy.

Potrawka świetnie smakuje z ziemniakami z wody, ryżem i marchewka z groszkiem .

Smacznego.



źródło:kulinarne podboje


poniedziałek, 14 marca 2016

Boeuf Stroganow

 Poprosiłam w mięsnym o wykrojenie kilku cienkich, wołowych plastrów na rolady, sama tak ładnie nie umiem ich wykroić.  Mięso wylądowało w zamrażalniku a ja nie miałam weny na robienie ich. Kombinowałam co tu zrobić z tak cienkimi plastrami mięsa i przypomniałam sobie o Stroganowie. Wystarczyło pokroić mięso w paski bez wstępnego mrożenia, kombinowania, by je równiutko pokroić.

Bardzo prosta, jpotrawa, aromatyczna, sycąca i smaczna.


 Składniki:

- 1-1,2 kg wołowiny
- 0,5 kg pieczarek pokrojonych w plasterki
- 2 duże cebule pokrojone w piórka
- 3 łyżki  śmietany 30%, 36%
- 3 łyżeczki koncentratu pomidorowego
- 2 liście laurowe
- 2 ziela angielskie
- 1/3 łyżeczki chili  lub wg uznania
- trochę maki do zagęszczenia sosu
- tłuszcz do smażenia (olej, smalec)
- cytryna
- szczypta cukru


Zagotowujemy ok 1,5 l wody dodajemy ziele i listki.
Mięso dokładnie osuszamy, kroimy w paseczki, skrapiamy cytryną , odstawiamy na kilka minut. Mocno rozgrzewamy patelnie, obsmażamy wołowinę partiami, po kilka  pasków, tak by mięso nie puściło soku. Przekładamy do garnka z wrzątkiem, woda ma zakrywać mięso. Na tej samej patelni, na tłuszczu podsmażamy cebulkę z odrobina cukru, przekładamy do garnka. Pieczarki skrapiamy cytryną, by nie czerniały, podsmażamy chwilkę, by je odparować, zostawiamy na patelni.
Mięso gotujemy  na wolnym ogniu, płynu ma być tyle by zakryć mięso plus trochę nad . Gdy mięsko zaczyna mięknąć dodajemy pieczarki,  solimy , gotujemy   do całkowitego ugotowania wołowiny, lub do stopnia  jaki nam odpowiada. Dodajemy koncentrat, chili, zagotowujemy, dodajemy śmietanę, mieszamy.
Do miseczki wsypujemy mąkę, łyżkę, półtorej, dolewamy zimnej wody, mieszamy na gładko, wlewamy stopniowo do sosu mieszając. Wlewamy tyle, by lekko zagęścić sos, nie wlewajcie wszystkiego na raz,  bo wyjdzie wam budyń. Mieszamy, jeśli jest potrzeba dosalamy. Posypujemy nacią z pietruszki.

Stroganow świetnie smakuje z francuskimi kluseczkami jak i  z pieczywem.









smacznego.



niedziela, 6 marca 2016

de volaille

De Volaille - szczelnie zamknięte mięso w panierce, które dusi się we własnych sokach z odrobina masła nie uraniając ani kropelki ze swojego wnętrza,   100% smaku.  Niedoceniana potrawa która niestety kojarzy się z kiepskimi knajpami, błąd dobrze wykonany devolaj jest pyszny.

Prawidłowy de volaille  powinien być z kostką tak czytałam ale  z racji tego, że potrzebowałabym dwóch kurczaków, by wykroić cztery filety z kostką, to raz, a dwa czy ja potrzebuje kostki w devolaju hmm ..., raczej nie,  będzie bez kości, mniej oryginalny równie pyszny.



dewolaj


Składniki:

- 4 niewielkie pojedyncze filety z piersi kurczaka
- 3 jajka
- masło
- natka  pietruszki
- bułka tarta dobrej jakości, żadne granulaty, moja była dosyć grubo mielona lepsza jest drobniejsza wówczas panierka wychodzi cieńsza.
- mąka
- sól
- pieprz
- olej do smażenia ok litr,  można również smażyć na maśle klarowanym ale ale mi trochę szkoda masła.


Deskę obwijamy folią spożywczą.

Masło ucieramy z natką pietruszki, dosmaczamy odrobiną cytryny,soli robimy cztery wałeczki, chowamy do lodówki,  lub robimy wałeczki z czystego masła bez dodatków.

Filety czyścimy, nie myjemy, ścinamy zgrubienia ,  kładziemy na deskę stroną od  skóry, przykrywamy kawałkiem folii spożywczej i tłuczemy tłuczkiem, z wyczuciem, by nie narobić dziur. Tłuczemy tylko jedną stronę fileta, na cienko. Brzegi fileta muszą być cieńsze od reszty, łatwiej będzie nam zwinąć kotleta. Zdejmujemy folię, posypujemy solą i pieprzem, na każdym kawałku kładziemy masło wcześniej oprószone mąką. Za pomocą nożna  lub dłońmi zarzucamy fileta wokół masła  tak ,by filet obtoczył masło, rolujemy fileta, obtłukujemy brzegi, ostatecznie formujemy kotleta w dłoni, obracając go, naciągając tak, by nadać mu podłużny kształt, zawijamy ściśle  w folię spożywczą  i odkładamy do lodówki.
Jajka roztrzepujemy z solą i  pieprzem , przygotowujemy dwa talerze, jeden z mąką, drugi z bułką tartą.
Wyjmujemy kotlety z lodówki i panierujemy:
                                                                          - mąka
                                                                          - jajko
                                                                          - bułka
                                                                          - jajko
                                                                          - bułka

Smażymy około 10 - 12 min w głębokim oleju.


dewolaj

dewolaj


dewolaj


dewolaj




sobota, 27 lutego 2016

Najlepszy kurczak curry



Jest to jeden z tych przepisów, który robi wrażenie, nie będę oryginalna jeśli powiem, że jest świetny, osobiście rozpływam się nad nim za każdym razem, gdy robię curry. Prosty i szybki w  wykonaniu, idealny na wieczór z przyjaciółmi. Spróbujcie nie pożałujecie.



Składniki :

- 1-1,2 kg piersi lub udek z kurczaka bez skóry i kości
- 2 łyżki czerwonej pasty curry
- 1 łyżka curry w proszku
- 1,5 łyżeczki kurkumy w proszku
- 1,5 łyżeczki cukru muscovado
- 1 spora cebula pokrojona w kostkę
- 4 -5 cm startego lub bardzo drobno posiekanego świeżego imbiru
- 2 duże ząbki czosnku przeciśniętego przez praskę
- 2 limonki ( sok i skórka)
- 1 papryczka chili lub chili w proszku ( ilość dostosować do swoich upodobań)
- pół puszki mleka kokosowego
- 250 ml śmietanki
- sól
- pieprz
- pęczek natki pietruszki lub kolendry


 Kurczaka kroimy w kostkę lub na kawałki jakie nam pasują, dodajemy czosnek, imbir, skórkę z dwóch  i sok z jednej limonki. Porządnie solimy,pieprzymy. Zostawiamy do zamarynowania na minimum 15 minut.
Na patelni z olejem na dosyć silnym ogniu podsmażamy kurczaka, partiami , tak by kurczak nie puścił soku, jeśli wrzucilibyśmy całość, zacząłby się nam gotować we własnym soku, zamiast smażyć, podsmażonego kurczaka przekładamy do miseczki i przykrawamy.
Do garnka dodajemy odrobinę masła klarowanego lub oleju podsmażamy cebulkę, dodajemy przyprawy: curry, kurkumę, paprykę,cukier, wszystko przesmażamy, by puściło aromat, dodajemy mleczko i śmietankę, mieszamy, dodajemy kurczaka. Gotujemy 5 minut.  Jeśli jest potrzeba jeszcze solimy i dodajemy sok z drugiej limonki. Wyłączamy gaz, dodajemy natkę.

Podajemy z chlebkami naan, ryżem lub z czym nam pasuje.

Uwagi: gęstość sosu regulujemy ilością śmietany.











smacznego.   









niedziela, 21 lutego 2016

Tradycyjne gołąbki w sosie pomidorowym



Gołąbki to prosta, smaczna i zdrowa  potrawa, niestety pracochłonna, wiele osób zraża zdejmowanie liści kapusty, niepotrzebnie, nie taki diabeł straszny jak go malują. Pierwszy raz robiłam gołąbki w wieku 19 lat, w czasie, gdy nawet wodę przypalałam i wyszły. Jeśli ja je zrobiłam jako laik, zrobi je każdy. To potrawa, którą robi się intuicyjnie, bez przepisu, prościej być nie może. Czas gotowania zależny jest od pory roku, w której kupimy kapustę, im starsza kapusta, tym dłużej ją gotujemy.





Składniki:

- spora główka kapusty białej
- 0,5 kg mięsa mielonego wieprzowego , miele sama karczek
- bulion warzywny lub mięsny, ewentualnie może być z kostki
- torebka ryżu parabolicznego  
- 0,5 słoika koncentratu ( ja używam swoich pomidorów ze słoika ok 0,5 l 
- sól, pieprz, cukier, trochę lubczyku lub maggi
- nitka do obwiązania gołąbków
-mąka i woda do zagęszczenia sosu.

Ryż gotujemy w lekko osolonej wodzie, gdy ostygnie łączymy go z mięsem, doprawiamy solą i pieprzem.

Zdejmowanie liści z kapusty :  są dwie metody nacinania kapusty, by zdjąć liście.

Pierwsza: kapustę nacinamy około 2 cm od  kaczana, głąba ( co za nazwa) w miejscu środkowego nerwu liścia, to ten pionowy, najgrubszy, nacinamy tak, by odciąć liść, prostopadłym cięciem względem nerwu. Robimy kilka nacięć wokół kaczana,  wyobrażając sobie jak jest ułożony liść, resztę nacinamy już w garnku w ten sam sposób. To moja ulubiona metoda.

Druga: wycinamy z dużym zapasem środek kapusty ,kaczan, robiąc wgłębienie.

Bierzemy duży gar, wkładamy kapustę, głowa w dół, w środek kapusty  wbijamy nóż lub widelec do pieczeni, dosyć głęboko,  chodzi o to, że będziemy kapustę unosić w garnku,  by móc zdjąć liście,  zalewamy wodą  i doprowadzamy do wrzenia, zmniejszamy gaz, kapusta w tym wrzątku musi chwilkę poleżeć. Podważamy pierwszy liść, podnosząc lekko kapustę, powinien się lekko  zsunąć, czasami trzeba mu pomóc.Ważna jest kolejność zsuwania liści, liski nałożone są jeden na drugim. Zsuwamy ten pierwszy wolny. Czasami się zdarzy, że źle natnę liść i ten nadal się trzyma, wystarczy go nożykiem odciąć. Jeśli liść jest dobrze sparzony nie ma szans, by nie zszedł z kapusty , czy się łamał, czasami zdarzy się, że któryś się porwie,  bo źle pociągnę.
Jeśli liść leżał wystarczająco długo we wrzątku jest elastyczny, można go zwijać, zaginać i nie pęka, z wyglądu jest lekko szklisty, czasami zdarzy mi się, że liść zszedł  a jest nadal mało elastyczny, wkładam takiego delikwenta na chwilkę do wrzątku.
Najgorszą robotę mamy za sobą.
Z każdego liścia ścinamy nerw, ten pionowy,delikatnie, by nie zrobić dziury.

Liść kładziemy przed sobą, cieńszą stroną bliżej nas, nerwem od nas , bierzemy trochę farszu, układamy  kilka cm od brzegu i zwijamy tak, by zakryć farsz lekko zawijając liść pod farsz, teraz zakładamy boki, prawy do środka, lewy  i zwijamy w rulon resztę gołąbka. Gdy liść jest wielki, a po zwinięciu sporo go jeszcze zostaje, odcinamy końcówkę liścia wzdłuż gołąbka. Gotowego gołąbka obwiązujemy nitką na okrętkę.

Na dno i boki  garnka układamy kilka liści , gołąbki  nie mogą dotykać garnka, układamy je ciasno
(można je kłaść w garnku na płasko jak i stawiać w pionie ), przykrywamy szczelnie liśćmi, zalewamy lekkim bulionem lub wodą z rozpuszczoną kostką rosołową, dodajemy trochę soli  nie za dużo, pół łyżki lubczyku, gotujmy na małym ogniu, bez przykrywki. Pod koniec gotowania, dodajemy koncentrat, gotujemy jeszcze chwilkę i wyjmujemy gołąbki, zdejmujemy nici, układamy w misce i przykrywamy folia by nie wystygły.

Wywar redukujemy gotując na największym płomieniu, doprawiamy jeszcze solą, pieprzem i cukrem , czasami dodaje jeszcze odrobinę koncentratu. Zagęszczamy wodą  wymieszaną z mąka. Sos ma być lekko zawiesisty.


Gołąbki można jeść z chlebem  lub z ziemniakami, Bardzo ładnie prezentują  się, gdy pokroimy je jak roladę w plastry i  polejemy sosem.


smacznego







sobota, 20 lutego 2016

Barszcz Ukraiński - oryginalny przepis

Ten Barszcz jest ze mną kilka dobrych lat, znalazłam go w sieci,  pochodzi od rodowitej Ukrainki,niestety nie pamiętam strony.  Jest wyśmienity, najlepszy jaki do tej pory jadłam, zdradzałam go dla innych i zawsze wracam z podkulonym ogonem do tego przepisu. Jak dotąd nie znalazłam lepszego. Zupa wydaje się skomplikowana ale największą trudność stanowi krojenie warzyw w te nieszczęsne paseczki, jeśli macie tarkę do julienne najgorsze macie za sobą.

Sycąca, aromatyczna, gęsta i przepyszna zupa, idealna na wietrzne zimowe dni.




Składniki:

- 0,5 kg mięsa wołowego z kością 
- 0,4 kg białej kapusty
- 0,25 kg buraków
- 0,4 kg ziemniaków
- 150 g koncentratu pomidorowego
- 1 korzeń pietruszki
- 2 średnie marchewki
- 1 cebula
- 1 łyżka octu
- 1 łyżka cukru
- ok 3 łyżki  smalcu
- 3-6  ząbki  czosnku
- 8 ziarenek pieprzu
- 2 liście laurowe
- 3 ziela angielskie
- sól
- 1 łyżka mąki  do zasmażki
- pęczek natki pietruszki
-  śmietana 18 % - kilka kleksów do talerza


Zaczynamy od przygotowania bulionu, chyba, że mamy bulion  wołowy a na mięsku nam nie zależny omijamy ten etap. Potrzebne nam będzie ok  2 litrów  bulionu.
Mięso zalewamy 2 litrami zimnej wody,w połowie gotowania dodajemy sól do smaku, gotujemy do miękkości mięsa. Mięsko wyjmujemy i przykrywamy, by nie obeschło.

Buraki pieczemy  w foli aluminiowej  w 200 stopniach Celsjusza lub gotujemy do miękkości. (Buraczki upieczone mają intensywniejszy smak, są słodsze.

Ziemniaki i cebulę kroimy w kostkę,upieczone buraki, pietruszkę i marchewkę kroimy w julienne, kapustę szatkujemy.

Na  patelni, na  smalcu podsmażamy  cebulę, dodajemy pietruszkę i marchew, smażymy na pół twardo, na drugiej  patelni  podsmażamy buraki, cukier, ocet i  koncentrat z odrobiną bulionu, przesmażamy chwilkę.

Do bulionu wrzucamy  ziele, pieprz, liście i ziemniaki, gdy się zagotują dodajemy kapustę, gotujemy 15 minut , następnie  dodajemy zawartość dwóch patelni i  gotujemy  kolejne 15 minut.

 Z łyżki smalcu i mąki przygotowujemy zasmażkę. Roztapiamy smalec, dodajemy mąkę, chwilkę smażymy i zalewamy chochlą  gorącego barszczu, rozprowadzamy po patelni i wlewamy do garnka, mieszamy. Ja za zasmażką nie przepadam i omijam ten etap.

Dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek, ja daje 3 ząbki,w oryginale było 6,  zagotowujemy i wyłączamy, posypujemy nacią z pietruszki i odstawiamy na godzinę, by smaki się połączyły.

Na dno talerza układamy kawałek wołowiny, zalewamy zupą, dodajemy kleks śmietany i posypujemy pietruszką.


smacznego










sobota, 13 lutego 2016

Kluchy drożdżowe vel Pampuchy



Przepis  pochodzi z “Kuchni Polskiej”.   Wychodzą  całkiem niezłe pampuchy, moje dzieciaki je uwielbiają, no i ponoć lepsze są niż w szkole, a panie w szkołach na kluchach znają się  jak mało kto.  Podaje je z bardzo zimnym sosem z mrożonych truskawek, pycha.



Składniki:
-40 dag mąki pszennej + 4  czubate łyżki do zaczynu
- szklanka ciepłego mleka tj. 250 ml
-50 g cukru
- 50 g rozpuszczonego masła
-20 g drożdży
- 2 jajka
-szczypta soli

Drożdże mieszam z cukrem, dodaje mleko i 3 łyżki mąki, mieszam, zostawiam w cieple na 5 - 10 min.
Gdy zaczyn podrośnie dodaje resztę składników i wyrabiam ciasto za pomocą miksera ze spiralkami   (bo ręcznie mi się nie chce).  Wyrobione ciasto przykrywam ściereczką i zostawiam do podwojenia objętości.
Z wyrośniętego ciasta formuje kulki i odkładam  do  ponownego podrośnięcia , nie za długo,  maja lekko podrosnąć, absolutnie nie można pozwolić na przerośniecie klusek, bo opadną w trakcie parowania.

 Jeśli kluchy maja dłużej wyrastać,  by móc świeże podać później,  kulki wstawiamy do lodówki , by spowolnić proces rośnięcia. Moje czekały 4 godziny na powrót dzieci ze szkoły. 
Kluchy można parować na gazie , pieluszce tetrowej, lub na siatce przeciw  pryskaniu tłuszczu. Do garnka najlepiej szerokiego i niskiego,  wlewamy wodę, przykrywamy gazą  i obwiązujemy jakimś sznurkiem, w trakcie parowania przykrywamy miską,  ja paruje  na szerokiej patelni, na nią  kładę  siatkę  i przykrywam druga patelnią o tej samej średnicy.
Parujemy  7-10 min w zależności od wielkości kulek , sprawdzamy patyczkiem czy nie są w środku surowe.  Uważajcie przy zdejmowaniu, należy je delikatnie podważyć, ja to robię ostrym nożykiem.
Pampuchy  świetnie smakują wytrawnie z gulaszem czy na słodko ze śmietaną i cukrem.


LEKKO ZMROŻONY SOS TRUSKAWKOWY


Składniki:

- paczka mrożonych truskawek
- 7 łyżeczek cukru pudru lub wg własnych upodobań
- 3/4-1  szklanki śmietany kremówki

Truskawki  wyjmujemy z zamrażalnika  i zostawiamy do lekkiego rozmrożenia, tak by móc je  zblendować, blendujemy  z resztą składników.  Gotowym sosem polewamy pampuchy lub stawiamy w miseczce obok do maczania. Zmrożony sos  stanowi fajny kontrast do gorących klusek.
Smacznego.